Ta strona wykorzystuje ciasteczka ("cookies") w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Czy wyrażasz na to zgodę?

Czytaj więcej

Puchar Polski zostaje w Warszawie!

Wspaniałe wieści ze stołecznej pływalni! Waterpoliści Nekera AZS Uniwersytet Warszawski po raz kolejny udowodnili swoją absolutną dominację, zdobywając 63. Puchar Polski w piłce wodnej mężczyzn. Nasza drużyna obroniła trofeum na domowym obiekcie, fundując kibicom weekend pełen niesamowitych emocji, zwrotów akcji i pięknej sportowej walki!

Zmagania rozpoczęliśmy w piątkowy wieczór od prawdziwego hitu przeciwko ekipie Alfa Gorzów Wielkopolski. To była powtórka ubiegłorocznego finału i spotkanie, które dostarczyło kibicom zawału serca! Po niezwykle zaciętej i wyrównanej walce w regulaminowym czasie gry widniał remis 12:12 (bramki dla nas zdobywali m.in. niezawodny Piotr Kędzior i Nikita Czupryna). O awansie musiały zadecydować rzuty karne. Wtedy wydarzył się prawdziwy cud między słupkami! Tytuł MVP tego spotkania zgarnął nasz bramkarz, Bartłomiej Benda, który zmienił świetnie broniącego wcześniej Dawida Junga i w serii rzutów karnych… nie dał się pokonać ani razu! Wygraliśmy karne 3:1 i zameldowaliśmy się w półfinale.

W sobotnim półfinale czekała na nas rozpędzona ekipa WTS Polonia Bytom. Nasi waterpoliści, niesieni dopingiem z trybun i podbudowani zwycięstwem w karnych, weszli w mecz znakomicie, szybko budując kilkubramkową przewagę. Choć ambitnie grający bytomianie robili wszystko, by zniwelować straty (w czwartej kwarcie zbliżyli się nawet na jedną bramkę!), stołeczny zespół zachował zimną krew. Świetne zawody rozegrali m.in. Nikita Czupryna i Nemanja Matković. Ostatecznie wygraliśmy 12:10, awansując do finału Pucharu Polski po raz czwarty z rzędu!

Zwieńczeniem weekendu był niedzielny finał z zespołem KS Waterpolo Poznań, który transmitowany był na żywo na antenie TVP Sport. Jeśli ktoś spodziewał się kolejnego horroru, nasi zawodnicy szybko rozwiali te wątpliwości.

To był prawdziwy pokaz siły mistrzów! Drużyna Nekera AZS UW górowała nad rywalami fizycznie, taktycznie i mentalnie. Już pierwsza kwarta, wygrana 4:1, pokazała, kto rozdaje karty w tym basenie. Ostatecznie rozbiliśmy poznańską ekipę aż 16:7, całkowicie kontrolując przebieg wydarzeń na wodzie.

„Mimo dużego wysiłku w drodze do finału udało nam się sięgnąć po puchar. Sam finał był już nieco lżejszy, co zresztą widać po wyniku, ale od początku byliśmy maksymalnie skoncentrowani. Pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony, narzuciliśmy swoją intensywność gry i kontrolowaliśmy przebieg meczu. Jestem bardzo dumny z zawodników” – podsumował triumf trener naszej ekipy, Marcin Bar.

Ogromne gratulacje dla całego zespołu Nekera AZS UW, sztabu szkoleniowego i wszystkich kibiców, którzy wspierali nas z trybun. Puchar jest nasz!